Bracia Doloryści
Zgromadzenie Synów Matki Bożej Bolesnej
(strona archiwalna)




Strona główna
Założyciel
Kontakt
    Założyciel

O. Honorat Koźmiński, kapucyn /1829-1916/

Wacław Koźmiński urodził się 16.10.1829 roku w Białej Podlaskiej, jako syn budowniczego Stefana Koźmińskiego i Aleksandry z Kahlów. Pochodził z rodziny grekokatolickiej. Dzieciństwo spędził w Białej, a następnie we Włocławku pod czujnym okiem głęboko wierzących rodziców. Do gimnazjum uczęszczał w Płocku. W tym okresie utracił wiarę. Po ukończeniu gimnazjum rozpoczął studia w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie. W 1847 r. posądzony o przynależność do spisku młodzieżowego został uwięziony w Cytadeli. Tam Bóg w tajemniczy sposób rozświetlił mroki jego wiary. Odtąd Wacław ukochał nade wszystko Chrystusa i Jego Matkę, której wstawiennictwu zawdzięczał tę nadzwyczajną łaskę. Po uwolnieniu z więzienia zrozumiał, że jest powołany do życia zakonnego. 18 grudnia 1848 r. wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, gdzie otrzymał imię Honorat. Po roku nowicjatu złożył śluby zakonne. Święcenia kapłańskie przyjął w Warszawie 27.12.1852 r. Jako młody kapłan rozpoczął gorliwą pracę w konfesjonale i na ambonie, a następnie jako dyrektor III Zakonu św. Franciszka i Kół Żywego Różańca. Już w trzy lata po święceniach kapłańskich przyczynił się do założenia Zgromadzenia SS. Felicjanek, z których wyłoniły się następnie SS. Klaryski Kapucynki żyjące w klauzurze. Po powstaniu styczniowym, gdy skasowano w Królestwie Polskim wszystkie zakony, o. Honorat, poprzez swoją posługę w konfesjonale, powołał do istnienia wiele zgromadzeń zakonnych, opartych na III Regule św. Franciszka. Zgromadzenia te, miały charakter ukryty, tzn. niehabitowy. Były one, przez swoją specyficzną strukturę i charakter, bardzo nowoczesną formą życia zakonnego, podyktowaną przez ówczesne czasy i potrzeby Kościoła. O. Honorat był wybitnym kierownikiem duchowym, dlatego do jego konfesjonału zjeżdżano niemal z całego kraju. Ten gorliwy zakonnik, wielki społecznik, wierny naśladowca św. Franciszka, znany był wszędzie ze świątobliwości życia. Był człowiekiem modlitwy, oddanym Bogu całą siłą swej wiernej miłości. Cechowała go wielka miłość do Matki Bożej, pisał o Niej wiele, szerzył doskonałe nabożeństwo znane dziś jako oddanie się Maryi w niewolę miłości. To on nawoływał, aby była pielgrzymka narodowa na Jasną Górę. Zabiegał też, aby w Kościele było święto ku czci Matki Boskiej Częstochowskiej, dla którego sam ułożył teksty liturgiczne. O. Honorat Koźmiński zakończył swoja długą ziemską pielgrzymkę dnia 16.12.1916 roku w Nowym Mieście nad Pilicą. Papież Jan Paweł II, 16.10.1988 roku, w dziesiątą rocznicę swego pontyfikatu, w Rzymie ogłosił naszego Ojca błogosławionym. Jego relikwie spoczywają w kościele Braci Mniejszych Kapucynów w Nowym Mieście. Jest patronem zawierzenia i wytrwania.


Br. Bolesław Neuman /1874 - 1952/

Brat Bolesław Józef Neuman urodził się 4 października 1874 roku w Radomiu, gdzie ukończył szkołę średnią. Pochodził z bogatej rodziny mieszczańskiej. Po przejściu młodzieńczego kryzysu wiary, nawróceniu się i odbyciu pieszej pielgrzymki do Częstochowy, podjął pracę w Warszawie. Tam poznał br. J. Tałwińskiego z ukrytego zgromadzenia założonego przez bł. Honorata Koźmińskiego. Po wielu rozmowach zdecydował się wstąpić do tej nowo powstającej niehabitowej wspólnoty zakonnej. Po odbytych rekolekcjach w Nowym Mieście wyspowiadał się u samego o. Honorata, który jak sam wspominał: ''Miał taką zasadę, że im cięższy mu się grzech powiedziało, to mówił: Niech cię Pan Bóg błogosławi, żeś to powiedział moje dziecko, czym tak rozbrajał, że człowiek wylewał wszystkie pomyje z duszy do kropelki''. Następnie wyjechał do Łodzi, gdzie rozpoczął swój postulat, pracując jako pomocnik zakrystianina w kościele św. Józefa. Swoją formację zakonną kontynuował w dwuletnim nowicjacie. 8 grudnia 1895 roku złożył pierwsze śluby zakonne, a 10 grudnia 1899 r, śluby wieczyste. Brat Bolesław prowadził życie ciche i skromne, odznaczał się też wzorową obserwancją. Szczególnie kochał nabożeństwo do Serca Pana Jezusa i Jego Bolesnej Matki. Bardzo bliski był mu ideał prostoty i pokory św. Franciszka. W Zgromadzeniu najpierw pełnił funkcję magistra nowicjatu, a następnie zorganizował Zakład Wychowawczy dla chłopców w Kielcach. Pracował także w Wilnie, gdzie kierował internatem dla młodzieży. Tam zdobył zawód tkacza. W roku 1919 został wybrany na przełożonego generalnego i pełnił tę funkcję przez 18 lat. W tym czasie doprowadził Zgromadzenie do rozkwitu tak pod względem materialnym, jak duchowym. Powstawały nowe domy zakonne, a przy nich: szkoły, internaty, ochronki oraz warsztaty nauki zawodu. Dzięki jego staraniom, w 1934r., zostały zatwierdzone Konstytucje Zgromadzenia. Dla rozwoju własnej duchowości Zgromadzenia, uzyskał pozwolenie, aby niektórzy bracia mogli być kapłanami. Mieli oni służyć przede wszystkim współbraciom. Ten cichy i skromny zakonnik zasłużył się też jako prezes Towarzystwa Oświatowego "Przyszłość", które wspierało wszystkie placówki wychowawcze prowadzone przez braci. Gdy po II wojnie światowej władze komunistyczne upaństwowiły cały dorobek braci, br. Bolesław, jak dobry ojciec starał się wszystkich podnieść na duchu. Wybrany w 1948r. na zastępcę przełożonego generalnego, stał się "duszą ożywiającą i podtrzymującą całe Zgromadzenie". Pomimo słabego zdrowia nie spoczął, ale utwierdzał w powołaniu oraz walczył z rutyną i egoizmem, które zakradały się do niektórych domów. Pod koniec życia bardzo cierpiał, jednak zawsze pozostawał spokojny i pogodny, czym wzbudzał podziw u pielęgnujących go braci. Po pracowitym, pełnym cierpień i wyrzeczeń, a nade wszystko świątobliwym życiu, zmarł 10.02.1952 roku. Spoczywa w grobowcu zakonnym w Radzyminie. W pamięci współbraci zapisał się jako kochający ojciec, kierujacy się ciepłem i serdecznością oraz jako mocarz ducha. W swoim liście, pisanym do Rady Generalnej z Zakopanego, pisał: "Chcę, żebyście sprawy wspólnie w komplecie Rady załatwiali według Boga, rozumu i serca, bo zawsze te trzy rzeczy trzeba mieć przed oczyma przy wszystkich sprawach. Przy tym wypada i to mieć na uwadze, że nie wszystko jest dobre samo w sobie, choć się nam podoba. Trzeba mieć sąd trzeźwy i męski o rzeczach, a nigdy nie dopuścić do tego, żeby się rządzić porywem sympatii czy antypatii w sprawach lub tylko martwą literą prawa, co byłoby straszne. Reguła nie jest bez wyjątku, jak mówi filozofia życia". Ten niezachwiany Syn Matki Bożej Bolesnej, świadek świętości życia Ojca Założyciela pozostanie dla nas na zawsze wiernym realizatorem jego myśli, zaleceń oraz dzieła, którym jest nasza wspólnota zakonna.




Witryna opublikowana dzięki usługom internetowym Fundacji "Opoka".